Aborcja, eutanazja, kara śmierci…

Nasi wspaniali i szanowanie politycy przeszli do ataku. Mało im było różnych kretyńskich pomysłów, mało im było kretyńskich rozwiązań, mało im było podejmowania decyzji za nas. Tym razem robią coś, co na zawsze może zmienić nasze życie, coś co może przemienić je w kompletne bagno. Na nowo będziemy żyć w średniowieczu, gdzie głównym dowodzącym kraju jest idiota w czarnym wdzianku z białą koloratką pod szyją (proponuję zamienić ten biały pasek na sznur do prania, wprawdzie uroku im to nie doda, ale kilku idiotów mniej będzie na ziemi).

Co takiego stało się tym razem? Co takiego, że nie wytrzymałem i o tej późnej godzinie wziąłem się za pisanie? Od pewnego czasu jesteśmy świadkami wielkiej debaty, rozmowy, pieprzenia głupot na temat aborcji, eutanazji, śmierci na życzenie, morderstw, gejów itp. Toczą się poważne dyskusje na tematy wszelakie, byle tylko bredzić, gadać od rzeczy, byle tylko pokazać swój ryj w telewizji.

Już nawet nie pamiętam od czego się to wszystko zaczęło. Pierwszy był Giertych, albo Kaczyński, albo Lepper, albo jeszcze inny idiota. Jednemu z tych panów przyszło do głowy, że nasz świat jest piękny i potrzeba nam dzieci, które będą się tym krajem naszym cieszyć. Postanowili więc zmienić naszą konstytucję i dodać kilka dodatkowych zapisów, postanowili też dodać kilka głupich ustaw, kilka kretyńskich rozporządzeń.

Dziś na pierwszy ogień pójdzie aborcja i eutanazja, bowiem to rzuciło się w oczy najmocniej. Ostatniego czasu, ktoś z koalicji zauważył, że dużo Polaków marnuje się w wyniku zabiegu zwanego aborcją. A przecież może być nas tak wielu, możemy stać się takim wspaniałym narodem. Wystarczy tylko, że zaczniemy szanować życie ludzkie od poczęcia, aż do jego naturalnej śmierci. Super! Ja jednak wymyśliłem coś lepszego, lepszym wyjściem z tej trudnej sytuacji będzie ochrona dziecka jeszcze przed jego poczęciem. Jak to zrobić? Potencjalne pary będzie się zmuszać do rodzenia dzieci. Bo przecież te plany mogą kiedyś przerodzić się w zygotę, a ta zygota w coś innego, a to coś innego w dziecko, a dziecko to człowiek, a ten człowiek może kiedyś zostać członkiem LPR. Walczmy zatem o dzieci nienarodzone, a jeśli ktoś zrezygnuje z chęci posiadania dziecka, to ZABIĆ GO! Tak jak on zabił to nienarodzone dziecko. Bo dziecko nie rodzi się z chwilą poczęcia, dziecko tworzone jest z chwilą narodzin innego dziecka, które narodziło się z chwilą narodzin innego dziecka, a tamto… wiadomo skąd się wzięło.

Czasami jednak życie nie pójdzie tak jak trzeba i płód zagraża życiu matki, albo płód powstał w wyniku gwałtu. Co trzeba zrobić w takim wypadku? Zabić matkę, zabić gwałciciela, zabić lekarza, który pomyślał o aborcji, zabić kogoś jeszcze bo ma imię na “A”, ale dziecko uratować trzeba, bo dziecko nienarodzone jest najważniejsze. Wszyscy pamiętamy jak to byliśmy małym płodem. Doskonale pamiętam jak dobrze się wtedy bawiłem, pamiętam te zabawy z kawałkiem jabłka, pamiętam mojego pierwszego przyjaciela, patyczka od gruszki. Później on złamał się na dwoje, przez długi czas rozpaczałem, aż uświadomiłem sobie, że teraz mam dwoje przyjaciół. Pamiętam to jakby to było dziś, to były najpiękniejsze chwile mojego życia. Jakiś czas po tym ujrzałem światło, światełko w tunelu, postanowiłem sprawdzić czy to zbliżający się pociąg. Wtedy chwyciły mnie wielkie i paskudne łapska i umieściły w szarym i ponurym świecie. Ja miałem fart, rodzina mnie chciała, a co z dzieckiem, którego rodzina nie chce? Proste, odsyła się do specjalnych obozów ciężkiej pracy, degradacji człowieka. O to dziecko już nick martwić się nie będzie. Czemu? Bo to dziecko jest już narodzone, więc kogo to będzie obchodzić? Ważne, że był szczęśliwe za życia w “przedżyciu”. Cel został osiągnięty.

Kolejny temat to eutanazja, o tym też ostatni całkiem sporo (nie tyle co o tym pierwszym, ale też dużo). Czym jest eutanazja? Eutanazja to śmierć na życzenie. Sprawdzałem i niestety działa to tylko na nas. Niestety nie możemy “eutazjanować” kretyńskich polityków, zresztą oni nie mogą się nawet sami “eutazjanować”. Znów życie ludzkie jest najważniejsze. Pal licho, że możesz tylko mrugać lewym okiem, pal licho, że tylko twój ząb jest żywym organem, pal licho, że będziesz do końca życia cierpiał z bólu. To się nie liczy, ty masz żyć i koniec. Po to zostałeś przecież stworzony. Niech nawet do głowy nie przyjdzie ci myśl o eutanazji… albo może niech przyjdzie? Może dzięki temu rozwiązaniu ludzie chcący eutanazji będą skazywani na śmierć? Znając naszego FROG`a (Fantastyczny Roman Oberscharführer Giertych), to wkrótce może się to ziścić. Piękny to będzie kraj, w którym osoby proszące o odebranie życia będą skazywane na karę śmierci.

Doszliśmy do super tematu jakim jest kara śmierci. Zbulwersowany? To super (niezależnie od tego jaka jest odpowiedź). Pewnie nie uwierzycie, ale tego też się czepiono. Większość sejmowa chce chronić życie od poczęcia, aż do usranej śmierci, ale… chce wprowadzić kary śmierci dla pedofili, dla pedałów, gejów (jest pewna różnica między gejem, a pedałem: Gej jest bogaty, ma własny dom na wzgórzu, z garażem, z super samochodem, a pedał jest po prostu pedałem), osób bez mundurków, dla przeciwników koalicji rządzącej… wkrótce kara śmierci będzie dotyczyła wszystkich. WRÓĆ! Wszystkich nie, przecież są jeszcze płody, są jeszcze zygoty, są jeszcze plemniki i inne rzeczy, które prowadzą do powstania życia.

I znów musimy przenieść się w czasie, tym razem trochę dalej. Jest rok 2013 (końca świata nie było, kalendarz majów dopadła grypa, a z kalendarza Goździkowej, ktoś nie wyrwał ostatniej karteczki) prezydentem Wszech Polski jest Roman Giertych. Typowa rozprawa sądowa, na śmierć został skazany Tomasz W., który w 2009 roku zdeptał marchewkę, którą mógł zjeść królik, którego mogła upiec Karolina W., którego mógł zjeść Toamsz W., który to w końcu Tomasz W. zachwycony smakiem królika przyrządzonego przez swą żonę (wkrótce owdowiałą), mógł zacząć myśleć o stosunku seksualnym. A jak wiadomo, stosunek seksualny nie prowadzący do zapłodnienia oznacza rodziców słabych, rodziców, których trzeba sie pozbyć. Tomasz W. pozbawił nasz świat małego Krzysia W., albo małą Kasię W, a może byłby bliźniaki? Czy temu potworowi nie należy się kara śmierci?

Heil Giertych.

Odpowiedzi: 19

  1. mocne…

  2. W obecnych czasach, sytuacja na świecie wymaga mocnych słów… inaczej nic nie będzie mieć sensu. Ludzie nie słuchają pierdółek…

  3. temat dość kontrowersyjny a zarazem aktualny jestem ciekawa czy znasz przemówienie dziadka Romka Giertycha, w którym to niby żydzi są winni nie powodzeniom Polski najprawdopodobniej to rodzinne takie czepianie sie do troszeczkę innych ludzi. Nie wiem czemu Romek g. tak uczepił sie homoseksualistów sama znam kilku i to są spoko ludzie.

  4. Czemu niby nie mają być spoko? Czym oni niby się od nas różnią? Tym, że dokonali innego wyboru? Że co, że niby to jest sprzeczne z przyrodą? Tylko dlatego, że nie mogą mieć dziecka to znaczy, że są gorsi? W takim razie znam kogoś jeszcze gorszego. To księża…

  5. jestem za!!!! Zabijmy wszystkich ksiezy bo oni tez sa bezprodukcyjni w obecnym swiecie!!!! A powiem wam szczerze ze na “FROG’A” to juz mi poprostu szkoda slow wiec jego komentowac nie bede!!!! Artykul jest swietny

  6. a i jeszcze cos odnosnie eutanazji: Czy usypianie chorych i niebezpeicznych zwierzat tez bedzie zabronine??? Przeciez to tez jest forma eutanazji tyle ze na zwierzetach a przeciez wszyscy wiedza ze czlowiek to tez jest zwierzaciem tyle ze rozumnym ( to oczywiscie nie dotyczy tych polityków, ktorzy wpadaja na takie genialne pomysly bo to sa kompletne bezrozumy!!! ). Ciekawe jaki maja stosunek do tego???

  7. A.D.1. Eee, zaraz tam ich zabijać. :D Jest demokracja, a to oznacza, że każdy idiota może różne kretyństwa mówić. Jakoś to ostatnio profesor Bartoszewski fajnie powiedział. Nie zacytuję, ale sens był mniej więcej taki: Po to sześć i pół roku siedziałem w więzieniu, by teraz każdy mógł nawet największe idiotyzmy wygłaszać kiedy mu się podoba. Niestety nie pamiętam w odniesieniu do czego zostało to użyte.
    A.D.2. Ja jestem zwolennikiem dania człowiekowi wyboru. Jestem za eutanazją, za aborcją, za karą śmierci (to akurat mały wybór mu daje, ale dawało wcześniej, mógł źle nie czynić), za legalizacją narkotyków lekkich (ciężkich nie, bo te szkodzą także innym, natomiast lekkie większego wpływu na człowieka nie mają – jak człowiek nie chce to tak czy inaczej by nie palił, a jeśli będzie chciał to nawet pierdlem się go od tego nie odciągnie). Prawo jest dla obywateli, a nie obywatele dla prawa. To tyle…

  8. Myslales kiedys, zeby pisac do jakiejs gazety? Z tego co wiem, to sa tez ‘twory gazetopodobne’ tworzone przez internautow. Mocne slowa, ale bardzo dobre. Zajebisty jestes i tyle.

  9. Myślałem o tym, ale odrzuca konieczność bycia systematycznym. A co jeśli się nic nie dzieje? Mam pisać o niczym? Za warte pisania uważam to co jest… warte pisania. :D
    A do tego ja słabo relacjonuję wydarzenia, ja wolę pisać to co we łbie mam. Moje przeżycia wychodzą mi znacznie lepiej niż raportowanie czegoś co każdy moze przeczytać na onecie. Mimo wszystko najnowsza notka właśnie o czymś takim jest. Zbiór informacji z różnych portali i mediów zebrany do kupy i przytoczony w jednym miejscu. :}
    A ty jesteś Ojebejbisty. :D

  10. Jak napisali poprzednicy, mocne słowa ale jakże trafne i dotyczące tego co najbardziej wzbudza moje oburzenie.
    Miałam kiedyś sposobność widzieć rodzinę (było to dwa lata temu), gdzie oboje rodzice nie pracowali, mieli jedenaścioro dzieci (co rok to prorok !), mieszkali w małym miasteczku, nie na wsi zabitej dechami, gdzie był wszelki dostęp do lekarzy, pomocy socjalnej i innich tych urzędów.
    Zajmowali mieszkanie liczące dwa pokoje z kuchnią, nie mieli mebli, spali na podłodze, jeden koło drugiego, na kocach, matka gdy nadszedł czas karmienie układała lub sadzała wszystkich w rzędzie, otwierała serek homogenizowany, wkładała palec i każdemu wtykała w usta (sztućców i talerzy ani garnków też nie posiadali !).
    Tak sobie teraz myślę, że sytuacją jaką mamy w naszym kraju doprowadzi do właśnie takich obrazków.
    Przeludnione Domy Dziecka, Hospicja zapełnione po brzegi, szpitale bezradne !!!

    Jesrem wściekła na to co słyszę, brak zainteresowania rzeczywistą sytuacją ludzi, a marnowanie czasu na głupoty i bezproduktywne debaty.

    Wspaniały tekst.

  11. Wielkie dzięki Marietta. :P
    Po prostu to całe polityczne gadanie jest w celu zebrania sobie zwolenników. Tam nikt chronić życia nie chce, oni chcą mieć poparcie potrzebne do zdobywania kasy.

  12. Powinnli zabronić tego waszego chorego gadania. Blogi. Wielkie rzeczy. Każdy jest mądry po drugiej stronie klawiatury. Wyjdź i powiedz to otwarcie.

  13. Jeśliby zabronili to byłyby oznaki cenzury, odebrania wolności słowa. Jeśli takie coś się pojawi to IV RP będzie czymś porównywalnym do dawnych minionych lat, o których większość chce zapomnieć.
    A powiedz mi jak niby mam manifestować swoje poglądy jeśli nie przez blogi? Mam wyjść na ulicę, blokować drogi, rzucać jajkami itp.? Sorry, ale tę drogę wybrali inni. Ja wyrażam swoje poglądy przy pomocy bloga. Bo to jest tak jeden ma kij, drugi ma pistolet, a ja mam swojego wordpressa. I tyle.
    Zresztą ty też pozostajesz anonimowy. Zwróć uwagę, że sam też ukryłeś się, nie podałeś nawet pseudonimu. Ja natomiast ze swoją tożsamością się nie kryję, jeśli poszukasz to dowiesz się kim jesteś, bo ja się swoich poglądów nie wstydzę. Mogę śmiało wyjść na ulicę i krzyknąć, że jestem za aborcją, za eutanazją, za karą śmierci. I co takiego się niby stanie? Czego mam się obawiać?
    Dodatkowo uważam, że koalicjanci (w znacznej większości) to wielcy idioci. O wielu opozycjonistach też tak uważam, ale to jednak w koalicji jest ich znacznie więcej.

  14. Zakaz aborcji jest po prostu czysta hypokryzja (prosze wybaczyc moj Polski, moim pierwszym jezykiem jest Angielski). I wy sie nazywacie Europa…
    Jedynie Polska, Irlandia i Malta zakazuja aborcji, z wszystkich 27-u krajow.

    Rzad decyduje na tym co nam wolno lub nie miec w swoich cialach – alcohol, narkotyki, papierosy. Zakaz aborcji jest brutalnie antyfeministyczny.

    Ci ktorzy twierdza ze taka jest rola kobiety (sa one uwazane za maszyny do rodzenia)….
    Z takim zdaniem mozecie smialo po wspierac gwalt – gen gwaltu jest (wykryty) w mezczyznach. Gwalt czesco zdarza sie w swiecie zwierzecym i jest uwazany norma. Tak ze prosze, nie zawalajcie mnie teoriami anatomi i “rolami”.

    I teraz, ekonomia. Czy rzad tak naprawde wspiera finansowo niechciane dzieci? Chyba wiele z nas wie ze Domy Dziecka zdarzaja sie potworne, dzieci sa czestwo molestowane. I zreszta, zeby wychowac dziecko potrzeba wiecej niz tylko pienedzy. I wtedy cykl niechcianych ciazy sie powtarza, poverty, i cale nieszczescie tego kregu jest niepotrzebnym ZLEM.

    “Czym takie dziecko mogloby sie stac”…LOL dlaczego nie wprowdzimy wymuszonego selektywnego rozplodu?

    Tak naprawde, nie da sie zatrzymac ludzi przed wspolzyciem.

    Quotating “nie miażdz skrawka Boga”; co do cholery?! CZY TEN KRAJ MUSI SIE KONIECZNIE WSPIERAC NA RELIGI?! A mnie sie wydawalo ze Dark Ages sa za nami… Wiele Polakow jest niereligijnych. I Katolicy mowia o tym “co by wybralo dziecko”…HA HA HA jakos Chrzestu nikt nie wybiera. 21 wiek. Dla kosciol zakaz aborcji = wiecej pogrzebow i slubow, wiecej pieniedzy.

    Do “pro-lifers”:
    Sprzeciwiasz sie aborcji ale nie walcz zeby byla nielegalna. Z zalegalizowaniem zawsze jest WYBOR (PRO-CHOICE!!!).

    HAHAHA In mniej niz 5 lat i aborcja i tak bedzie legalna.

    Kara Smierci: egzekucja (procesy sadowe etc etc) kosztuje 10 razy wiecej niz dozywocie. In jails, prisoners often commit suicides or at least attempt to. So after all, that’s your easy way out.

  15. Indian Infermo, odpiszę Ci jakoś po kolei akapitami, zgadzam się z Tobą niemal w stu procentach. :P

    Ja się Europą nie nazywam i nigdy nazywać nie będę. Mogą mnie na siłę w głąb Europy wciskać, ale ja i tak w środku będę Polakiem. Sram na to co wprowadzają tam Ci w Brukseli, mnie ich prawo nie obchodzi. Polacy powinni sami je sobie ustalać, jako niezależne państwo, a nie słuchać się kogoś kto nie zna konkretnych problemów.

    Co do aborcji, to próba jakichkolwiek ich zakazów jest absurdem. Baba i Chłop decydują, że chcą mieć dziecko. Jeśli w trakcie się rozmyślą to mają wszelkie prawo usunąć płód, który ma w sobie tyle życia co zerwane jabłko. Z tego dopiero będzie dziecko, ale kiedyś, póki co jest to zlepek komórek. I WSZYSTKO!

    Tak ten kraj niestety wszystko opiera na religii. Kraj pogański został siła zmuszony do chrztu i teraz to się mści. Ludzie boją się żyć własnym życiem, wolą wszystko zwalać na siły wyższe, byle tylko ochronić samego siebie. Dla mnie to jest troszkę naiwne.

    Odnośnie pro-lifers to… Jeśli nie chce niech nie dokonuje na sobie i rodzinie swojej tego zabiegu, ale osobom, które nie są za aborcją niech nie odbierają prawa do wolności. Bo albo kraj jest równy dla wszystkich, albo wielkie kórestwo zbytnio opanowało już ludzi. Ja to widzę tak.

    Odnośnie kary śmierci, dla mnie zawsze będzie lepsza, bo po prostu eliminuje złe geny i tyle. Jakoś nie chcę, żeby bydło wałęsało się gdzieś tutaj po globie, nawet w najgorszym miejscu. Po prostu, pozbyć się tego, póki jeszcze można.

  16. ABORCJA – Dlaczego jestem przeciw?
    Zwolennicy aborcji mają poważne problemy z ustaleniem w jakim momencie rozwoju ciąży pojawia się człowiek jako istota, której nie mamy prawa zabić tak samo jak i osobę ludzką tuż po narodzinach. Jedyną spośród propozycji przejęcia takiego początku jakie wysuwają, która wydaję się jakby mieć sens jest uznanie za początek życia człowieka chwilę pojawienia się aktywności mózgu. Hipotezę tą uważają za analogiczną do współczesnej medycznej definicji śmierci osobniczej. Aktywność mózgu u embrionu staje się zauważalna między szóstym a siódmym tygodniem od zapłodnienia (odruchy nerwowe, następnie oznaki fal mózgowych), jednakże już w trzecim tygodniu pojawia się cewka nerwowa z widocznym obszarem rozwoju mózgu. Argument ten już bardzo skraca okres, w którym teoretycznie można by było przeprowadzić aborcję. Tymczasem w Holandii można ją wykonywać do 3 miesiąca (bez konieczności podawania powodu) w Wielkiej Brytanii do 6 miesiąca (w przypadku zdrowego płodu), a w USA do 9 miesiąca w nieograniczonym zakresie ( przynajmniej do 2007 r.). Dziecko narodzone po 6 miesiącach ciąży ma już ok. 50% szans na przeżycie. Ja jednak widzę w tej hipotezie początku życia wyraźne przekłamanie. Oto fragmenty z załącznika do pewnego dokumentu (o bardzo długiej nazwie) Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej, cytowane ze strony http://www.przeszczep.pl/?a=tekst&id=61 : „[…]W śmierci mózgu jako całości czynnikiem kwalifikującym jest śmierć pnia mózgowego. Jej stwierdzenie jest warunkiem koniecznym, ale i wystarczającym, aby uznać śmierć mózgu jako całości, a tym samym śmierć człowieka. […]”, „Nieodwracalne ustanie funkcji pnia mózgu oznacza śmierć pnia mózgu jako całości. Niekoniecznie oznacza to natychmiastową śmierć wszystkich komórek mózgu (definicja tzw. nowa zmodyfikowana).”. Jak widać określono wyraźnie: „NIEODWRACALNE ustanie funkcji …”. Oznacza to że funkcji może nie być, a jednak osoba jest uznawana za żywą jeśli lekarze wiedzą, że mózg może zacząć funkcjonować i dlatego przy rozpoznaniu śmierci pnia mózgu wyklucza się najpierw m.in.: chorych zatrutych pod wpływem niektórych środków farmakologicznych, w stanie hipotermii wywołanej przyczynami zewnętrznymi, oraz … – noworodki donoszone poniżej 7 dnia po porodzie. W przypadku życia embrionalnego wiemy że aktywność mózgu nastąpi z bardzo dużym prawdopodobieństwem, a więc wynika z tego że formułując definicję początku ludzkiego życia poprzez odwrócenie definicji śmierci człowieka, musielibyśmy uznać że ten początek ma miejsce w chwili zapłodnienia. O tym zwolennicy aborcji zdają się milczeć. Sądzę również, że ów początek nie mógłby wystąpić u jeszcze niezapłodnionej komórki jajowej bądź plemnika, gdyż są to komórki ciał swoich właścicieli i zawierają ich kod DNA tak samo jak inne ich komórki w tkankach, we krwi. Natomiast embrion, czy też płód mają już nowy kod DNA na całe życie i dlatego w żadnym wypadku nie powinny być uważane za część ciała kobiety (!).
    Argument oparty na stwierdzeniu, że płód nigdy wcześniej nie posiadał świadomości w przeciwieństwie do dorosłego człowieka w stanie nieprzytomnym, również do mnie nie przemawia. Jest on równoznaczny z przyjęciem, iż fakt bycia żywą osobą nie ma związku z występowaniem aktywności mózgu w chwili obecnej, lecz z możliwością jej wystąpienia w przyszłości. Możliwość taka zawsze istnieje, tylko medycyna na dzień dzisiejszy może okazać się bezradna, więc stwierdza się zgon, gdy lekarze nie umieją pomóc takiemu pacjentowi. W miarę szybkiego obecnie postępu techniki może się okazać, że będziemy w stanie poskładać człowieka z drobnych kawałków, zbyt zniszczone zastąpić protezami w oparciu o nanotechnologię, przywrócić funkcje życiowe i będzie żył. Stąd wniosek że zakładamy istnienie życia ludzkiego niezależnie od stanu uszkodzenia ciała i jego funkcji życiowych, więc mamy do czynienia z niematerialnym bytem nazywanym przez religię duszą ludzką. Skoro tak, to jakie mamy podstawy by twierdzić, że ta dusza „wchodzi” w materialne ciało akurat w tym, a nie wcześniejszym momencie jego rozwoju, gdy nauka nie dysponuje możliwościami badania tego pozamaterialnego zjawiska. W końcu też stwierdziliśmy, że posiadanie tej duszy nie zależy od stanu aktywności mózgu w chwili teraźniejszej.
    Może więc przyjąć inny sposób myślenia: mamy do czynienia z żywym człowiekiem gdy aktywność mózgu występuje, a gdy jej brak (nie ważne czy odwracalny) z martwym ciałem. W takim razie poco tak zawzięcie ratujemy to „martwe ciało”, gdy jest np. tuż po narodzinach, a trochę wcześniej chcemy je zniszczyć. Czyżby był to objaw podwójnej moralności? Dlaczego nie pozwolimy pobrać z niego narządów do przeszczepu by uratowały komuś obcemu życie, a trochę wcześniej niewiele nas obchodzi, gdzie narządy te „wylądują”. Czy dlatego, że przyjęty przez nas teraz pogląd moralny zgadza się z naszym „widzi mi się”, zaś w przyszłości będzie go można dowolnie zmienić?
    Często spotykam się z porównaniami ludzkiego zarodka do zwierzęcia, które zabijamy dla korzyści materialnych, co jest sugestią przyjęcia za wyznacznik człowieczeństwa jakiegoś stopnia rozwoju mózgu. Znów nieodparcie nasuwa się na myśl pytanie o ów początek życia. Stopień rozwoju mózgu da się badać różnymi testami. Jedną z nich jest tzw. test lustra. Polega on na tym, że osobnika (zwierzę bądź człowieka) wprowadza się w stan narkozy, maluje znak w okolicach czoła i po przebudzeniu umieszcza przed dużym lustrem. Jeśli osobnik rozpozna w nim siebie (Np. będzie dotykać znak na swoim czole jakąś kończyną), test został zdany. Polecam przeczytać o nim Internecie. Zdają go takie zwierzęta jak: szympansy, orangutany, delfiny oraz gołębie. Jednakże dzieci do ok. 18-24 miesiąca po narodzinach w żaden sposób nie są w stanie skojarzyć swojego odbicia z własną osobą, a jakiekolwiek pierwsze reakcje na lustrzane odbicie pojawiają się dopiero u półrocznego dziecka. Tutaj wróćmy do kwestii człowieczeństwa stwierdzanego na podstawie porównania do zwierząt. Skoro zabijamy zwierzęta to kierując się powyższym sposobem myślenia musielibyśmy pozwolić rodzicom na zabijanie dzieci do wieku ok. 2 lat. W niektórych kulturach uważa się iż, dziecko zaczyna być człowiekiem dopiero w chwili wydania pierwszego okrzyku i tak też naucza studentów medycyny. Po porodzie niechciane dziecko wkładane jest do wiadra z wodą głową na dno i według prawa nie jest to morderstwo, lecz dozwolona metoda aborcji, tylko przez to, że noworodek nie zdążył nabrać do płuc powietrza i krzyknąć, bo mu to uniemożliwiono. To wszystko pokazuje do czego prowadzi takie beztroskie ustalanie początku ludzkiego życia.
    Zarówno zwolennicy aborcji jak i jej przeciwnicy nie potrafią odkryć owego początku na żadnym z etapów rozwoju zarodka, oraz należycie udowodnić jego zaistnienie w tym a nie innym momencie. Jestem zdania, iż bycie lub niebycie żywym człowiekiem, niezależnie od naszych poglądów na naturę tego zjawiska (czy nazwiemy to „coś” duszą w rozumieniu religii, czy też nazwiemy inaczej i uznamy, że pochodzi od materii ludzkiego ciała i wraz z nim ginie), powinniśmy traktować jako fakt nie zaś jako coś umownego. Albo ktoś jest żywym człowiekiem w danej chwili albo nim nie jest, czyli po prostu nie istnieje i mamy jedynie do czynienia ze zlepkiem komórek, które ze sobą współpracują tworzą super zorganizowaną kolonię. Gdybyśmy uznali że to „coś” ma charakter abstrakcyjny, umowny, nie dość że zaprzeczylibyśmy własnemu istnieniu (człowiek jako zwykły zlepek komórek), to jeszcze pojęcia dobra i zła straciłyby sens, a nasze zasady moralne stałyby się bezużyteczną kulą u nogi. Moglibyśmy postępować wedle wszelkich naszych upodobań. Osobiście uważam też, iż z naukowego punktu widzenia nie możemy być w 100% pewni, że nawet organizm ludzki w wieku 30 lat jest człowiekiem w znaczeniu istoty mającej takie samo prawo do ochrony jej życia jak my. Gdy patrzymy na drugą osobę widzimy jedynie zlepek komórek, gdy zadamy mu ból, a ten zareaguje, możemy jedynie zbadać procesy fizyczne i chemiczne które spowodowały tą reakcję. Nikt jednak nie wynalazł jakiegoś „wykrywacza dusz” (mniejsza o nazwę), zaś w przyszłości może się okazać, że jakaś grupa ludzi wyduma sobie nowe kryteria ustalania człowieczeństwa, których ta osoba nie spełni ze względu na jakąkolwiek swoją niedoskonałość (choćby trochę słabszą inteligencje). Zupełnie tak samo jak dziś niektórzy odmawiają tego człowieczeństwa zarodkowi ludzkiemu. Wielu ludzi wyobraża sobie embrion myśląc : „To coś, a nie ktoś tak jak ja. Takie małe i niesamodzielne, nawet się jeszcze nie porusza. Nie, to nie może być człowiek.” Co jednak będzie gdy staniemy przed osobą niepełnosprawną umysłowo, fizycznie i zachowującą się tak nienormalnie, że nie będziemy potrafili uznać jej człowieczeństwa? To rozum musi nam podpowiedzieć, że powinniśmy traktować ją jako człowieka, natomiast to co nam się jedynie wydaje ma swoje źródło w naszym charakterze, instynktach itp. a te zaś mogą nas zawieść.
    Na te wszystkie dylematy ruchy pro live proponują przyjęcie umownego początku życia w chwili zapłodnienia co daje pewność, że nie staniemy się mordercami. Jednakże ruchy pro choice odrzucają tę propozycję, przyjmując inne, bardzo utylitarne hipotezy, nie zważając na potrzebą sprawiedliwej ochrony życia ludzkiego. To tak jak byśmy wrzucali granat za mur w ogóle nie licząc się z tym, że ktoś prawdopodobnie za nim stoi. Takie postępowanie już czyni z nas morderców. Zadajmy więc sobie następujące pytanie: Jaka jest nasza cena? Za ile jesteśmy w stanie zabić niewinnego człowieka? Za 2000 zł zapłacone przez ciężarną kobietę, czy za to „wspaniałe” prawo samowolnego wyboru mające jej przysługiwać (pro choice – za możliwością wyboru)? Za możliwość kontynuacji studiów, czy też kariery zawodowej? Za uniknięcie odpowiedzialności, może wstydu, że musimy oddać swoje dziecko, bo nie stać nas na jego utrzymanie, czy też wreszcie za złagodzenie olbrzymiego bólu psychicznego po gwałcie? (Żeby to dziecko było choć trochę winne temu, że ma ojca degenerata). Spotkałem się też twierdzeniami, że życie ludzkie wcale nie musi stanowić wysokiej wartości. Wystarczy fakt, że zarodek przez początkowy okres czasu nie odczuwa jeszcze bólu, kobieta zaś odczuwa choćby bóle porodowe. Czy twardo śpiącemu człowiekowi można wpuścić tlenek węgla (czad) do sypialni jeśli wiemy, że w przyszłości zupełnie niechcący przyczyni się do naszego bólu. Z pewnością skonałby bezboleśnie, po prostu więcej by się już nie obudził. Autor pewnego tekstu wysunął jeszcze inny argument: Skoro nieletnim odmawia się praw wyborczych to czemu nie mielibyśmy płodom odmówić prawa do życia takiego jakie przyznajemy już dzieciom narodzonym. Jak widać próbowano tutaj sugerować usprawiedliwienie jednej niesprawiedliwości drugą. Tymczasem odmówienie wszelkich praw wyborczych ma tu za cel ochronę państwa przed niepoważnymi decyzjami takich nieletnich wyborców a nie ich dyskryminacje. Nie sprawia im to chyba żadnej krzywdy. Za to co takiego niesłychanie ważnego miałoby na celu mordowanie człowieka do umownie ustalonego momentu rozwoju? Czy to co wymieniłem kilkanaście linijek wyżej.
    Na koniec chciałbym zaapelować do obu stron tego sporu o nie ubliżanie sobie
    nawzajem, okiełznanie wojowniczych emocji i zastąpienie ich trzeźwym myśleniem oraz wnikliwą analizą problemu.
    Dziękuję za przeczytanie i pozdrawiam.

  17. Dear Ottis,
    Concluding from your excellent blog and stating some words to swiadomdwa’s yada yada:

    It may be POTENTIAL human life, but it is NOT in fact a living being by the definition used by Christian grief councelors.

    In every province and state in every Western nation the decision on when to pull the plug is made based on BRAINWAVE activity.

    “Pro-lifers” (pro-organism, to be specific) can fight about late-term abortions and rights, but for the definition of “what is life”… I think the precedent is already well established. According to accepted medical practice, a life exists where you can show brain wave activity. If there are NO brainwaves, there is NO human life.
    Period.

    I am glad, oh how glad to see (well, have a legitimate evidence) that there are feminist men in Poland!

    (I apologize for typing in English; it was inevitable :)

  18. Długo sie nie będę rozpisywał bo już mam tego po dziurki w nosie.
    “If there are NO brainwaves, there is NO human life.”- więc gdy będziesz w stanie hipotermii lub jakiegoś zatrucia i nie będzie brainwaves to niech lekarze nie czekają aż się pojawią za parę godzin tylko od razu Cię kroją i biorą organy do przeszczepu.
    Sam/sama powiedziałaś(-łeś) : “If there are NO brainwaves, there is NO human life”
    Tak prezentują się Twoje poglądy w starciu z logiką.

  19. mocne słowa, każdy może mieć na te tematy swoje zdanie. moje jest takie:
    aborcja: ja osobiście nie poddałabym się temu zabiegowi i uważam, że kobieta która poddałaby się zabiegowi aborcji z własnego widzimisię a nie dlatego, że jej życiu ciąża zagraża albo dziecko jest tak chore że będzie cierpiało to powinna być od razu przy tym zabiegu wysterylizowana żeby więcej dzieci mieć nie mogła. nie było by wtedy już takiego problemu.
    eutanazja: jestem za.
    kara śmierci : jestem za karą śmierci dla morderców, a co do kary śmierci dla pedofili to raczej bym ich wykastrowała i zamknęła w więzieniu i podwyższonym rygorze oj mieli by za swoje…..
    a do gejów nic nie mam spoko goście :) gej na prezydenta może by się coś polepszyło w tym kraju :)
    a co do księzy to uwazam ze nie powinni miec nic do powiedzenia w polityce bo w naszym kraju nie wszyscy są katolikami i dla czego niby np. muzłumanin polskiego pochodzenia albo żyd albo ateista miałby się dostosować do tego co ksiądz narzuci w polityce, ksiądz wystarczajaco przy abonie sie napluje np. ze nikt nie umiera i nie ma za co cmentarza utrzymac albo wyrzuci matke z dzieckiem ktore popłakuje z kościoła..

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

%d bloggers like this: