WOLNOŚĆ!

O tym czym jest Wolność chyba każdy wie. Pierwsze skojarzenie to demokracja. Czy jednak rzeczywiście tak jest? Jak przeczytałem gdzieś w internecie: “Demokracja jest wtedy, gdy dwa wilki i jedna owca głosują na temat “Kogo zjeść na śniadanie?”, a Wolność jest wtedy gdy dobrze uzbrojona owca przeciwstawia się woli wilków”. Trochę to przekręciłem, ale sens [...]

Aborcja - znowu…

Dziś, jak każdego innego dnia, włączyłem sobie internet i tradycyjnie zacząłem przeglądać serwis Interia.pl w poszukiwaniu czegoś ciekawego. Jedyne co mnie zaciekawiło to aborcja… Niestety jakoś tak to się wszystko układa, że to co najbardziej kontrowersyjne jest i najbardziej ciekawe. Moje zdanie na ten temat większość powinna znać - jestem ZA! Jednak teraz chciałbym napisać [...]

Dżołkuś…

Ponieważ znudziło mi się już pisanie na tym blogu, postanowiłem z tym zerwać… Dalsze pisanie notek nie ma już tutaj sensu, aktywność niska, więc zamykam bloga… Rodzice się pochorowali, więc muszę przerwać pisanie… Kurwa, dość już…
Nie lubię dzisiejszego dnia, ludziom odbija, wypisują takie kretynizmy, będąc przecież świadomymi, że nikt tego nie potraktuje na poważnie. Po [...]

Zło świata…

Zacząłem pisać, to dobrze, chyba. Jednak o czym tutaj pisać? O końcu świata? Lepiej nie, to tylko sianie paniki. Obalić Chrześcijaństwo? Szkoda zachodu. Napisać o tym, że kierowcy Ferrari to idioci? Szkoda zachodu. Wiem, napiszę o wszechogarniającym nas chamstwie.
Ostatnio byłem na ul. Żeromskiego (miejsce akcji: Radom) i tam wraz ze znajomymi i rozmawialiśmy o tym, [...]

Powrót do życia…

Udało się, wracam do życia. Moje serce znowu zaczyna bić, a umysł mój znowu opuszcza słoiczek z formaliną i przenosi się do nowego okrągłego lokum, jakim jest moja głowa. Co takiego podziałało na mnie? Bodźców było kilka, nie wiem, który był tym najważniejszym, ale bardzo raduje mnie fakt, że się mi udało.
Książki. Od momentu zbudzenia [...]

Lekkie znudzenie?

Sesja zakończona pełnym sukcesem. Wszystkie egzaminy zostały zaliczone w głównym (lub pierwszym poprawkowym) terminie. Nie kryję, że dużo w tym było szczęścia, ale jednak zawsze liczy się efekt. Sukces jest? JEST! Więc teoretycznie nie powinienem narzekać… Teoretycznie, praktyka jednak jest zupełnie inna…
Niewielu wie, że ostatnimi czasy zająłem się zmianą systemu operacyjnego z Windows na Linux. [...]

Podsumowanie i nie tylko.

W ostatniej chwili zmieniłem zdanie i notka właściwa pojawi się na samym początku, a nie tak jak miało być uprzednio na samym końcu, statystyki są nudne, zazwyczaj nudniejsze niż polityka, ale mimo wszystko raz na rok wstawić je można. Teraz będzie krótko, bowiem i informacji o tym mam niewiele, ale to trzeba napisać.
Co się stało [...]

Razem w kupie…

…grzebmy w dupie. No dobra, żartowałem - nie polecam tego nikomu, gdyż palce (ewentualnie obiekt nazywany dalej grzebadełkiem) może mieć nieprzyjemny zapach. Innym powodem niech będzie fakt, który jest wam dobrze znany, że bród spod paznokcie trudno jest usunąć. Tak więc zamiast zbiorowego grzebania, proponuję przejść do meritum (znaczy wiele, a nie… to multum znaczy [...]

Gimijorblad…

Wstęp.
Oddaję już krew od dłuższego czasu, nie zawsze chadzałem do centrum krwiodawstwa i krwiolecznictwa regularnie, ale starałem się chadzać wtedy, kiedy tylko mogłem. Krew niby jest mi potrzebna, ale po co mi jej aż tyle? Ja wolę się podzielić z kimś kto ma jej mniej, kto ma ją gorszę i potrzebuje mojej. Jakaś sytuacja porównawcza? [...]

Z pamiętnika paranoika - dzień 2.

Dzisiaj zostałem zmuszony do wyjścia z domu. Człowiek musi czasami dowiedzieć się co przeciwko niemu knują ONI, dlatego właśnie zostałem zmuszony do opuszczenia mojej twierdzy. Mam nadzieję, że dzisiaj ONI mnie nie dopadną, jeszcze nie jestem na to gotowy.
Jakie plany na dziś? Spotkanie z kumplem, jedynym, któremu jeszcze mogę zaufać (czy aby jednak na pewno? [...]