Fenomen WW.

Pamiętam gdy niedawno wracałem ze szkoły i zostałem zaatakowany przez „mały głód”. Nie myśląc długo wskoczyłem do sklepu i schowałem się za ladą sklepową. Po chwili ujrzałem go, z wierzchu był to zwykły batonik, ale coś mnie do niego ciągnęło – kupiłem go. Kiedy odpakowałem z papierka poczułem ten cudowny zapach, tak jakby wszystkie zapachy świata zebrane zostały w tę jedną kostkę. To było niesamowite przeżycie. Po pierwszym ugryzieniu wiedziałem, że to jest to. Kruchy wafelek wykonany z wyśmienitego ciasta, w środku pyszne nadzienie o nieznanym mi smaku, a wszystko to oblane pyszną czekoladą, zdecydowanie lepszą od tej „świstakowej”. Czemu teraz o tym piszę? Bo za chwilę mam zamiar napisać o czymś zupełnie innym.

O czym więc będzie ta notka? Znowu o polityku, znowu z tej samej partii, a jednak o zupełnie innym człowieku. A jego imię brzmi: Wojciech. Niegdyś kandydat na prezydenta Warszawy, niestety ludzie przeoczyli tego świetnego kandydata – przegrał z partią „Gamoni i Krasnoludków” – wielka to strata dla naszej stolicy. Obecnie jednak jest to poseł IV RP i osobnik, który podobnie jak jak prowadzi bloga poświęconemu swym myślom.

Gdzie tkwi jednak różnica pomiędzy Piotrem S., a Wojciechem W.? Ano, Wojciech W. sprawia wrażenie osoby znacznie bardziej kontrowersyjnej ode mnie. Ale też nie o jego kontrowersyjności ma być ta notka. Tematem tej notki jest upór tego człowieka. Jest on fenomenalny, niezależnie od tego co się dzieje wokół niego on dalej brnie do przodu, niezależnie ile metrów ma bagno przed nim, niezależnie ile metrów szamba wyleje się mu na głowę, on brnie przed siebie. Wystarczy spojrzeć na jego bloga. Niedawno napisał dość ciekawą notkę o Orkiestrze Świętej Pomocy organizowanej przez Jerzego O. Mi osobiście akcja ta jak najbardziej się podoba (szkoda tylko, że to nie państwo zapewnia pomoc służbie zdrowia, a zrzuta obywateli), jemu już mniej. Nasz Wojciech W. dostrzega tam spisek, wielki spisek. Kto chce ten może sobie jego bloga poczytać tutaj.

Na czym ostatecznie polega jego upór? By to odkryć trzeba poczytać komentarze, niekoniecznie do tego konkretnego posta. Na każdy tysiąc komentarzy przypada może kilka pozytywnych, a i to pewnie jest jedynie zasługą jego samego, albo kolegów z MW.

Ciekawi mnie jedno, czy ten człowiek jest uparty czy po prostu głupi? Czy on te swoje wypociny zamieszcza sam, czy może ktoś mu w tym pomaga (to tłumaczyłoby zerowe zainteresowanie tymi komentarzami)? Gdybym ja był na jego miejscu i wiedziałbym, że to co piszę nie podoba się absolutnie nikomu, że ja sam nie podobam się absolutnie nikomu to… po prostu zrezygnowałbym.

Ale czy możemy wymagać od pana Wojciecha W. racjonalnego zachowania, ludzkich odruchów?

Odpowiedzi: 5

  1. Świetny wstęp :) Już myślałem, że nakłonisz czytelników do wielbienia batoników WW :D

    A i teraz trzymamy za słowo, że nie zrezygnujesz, bo zawsze komuś się będziesz podobał :D

  2. Tak, wstep fajny, naprawde. A co do samej postaci Wojciecha W. to no comment

  3. Zgadzam sie z moimi przedmowcami (jesli mozna tak powiedziec o czlowieku ktory przede mna pisal a nie mowil :) ) ze wstaep naprawde fajny natomiast co do samego monologu to ja mam mala prosbe do autora: Piotrze prosze cie z calego serca zacznij pisac o ludziach wartych zainteresowania lub w jakis sposób zabawnych, o postaciach z ktorych mozna sie posmiac. Nie pisz prosze o takich idiotach totalnych jak wlasnie wojciech w. bo normalnie jak pomysle ze tacy ludzie zasiadaja w lawach sejmowych i w jwkis sposób nami rzadza to serce mi sie kraje i łza z oczu zaczyna płynąć. NAPRAWDE SZKODA KLAWISZY NA TAKIE…………nie napisze nawet co bo mi slow zabraklo z nerwow!!!!! ale artykul bardzo fajny. Podobal mi sie. Zaczynasz sam siebie powoli przechodzic:-) Pozdrawiam

  4. Ponieważ ostatnia prośba jest kierowana wprost do mnie, to odpowiedzieć muszę. I tak też czynię. Ja piszę o tym co akurat mi się rzuciło w oczy, o tym co akurat padło mi na twarz. Będą też o osobach pozytywnych, tylko taka osoba musi się najpierw pojawić.
    I na pewno będzie to wkrótce, w końcu nie tylko idioci chodzą po tym świecie.

  5. No jestem z ciebie dumna:)))) Wstęp jest po prostu genialny aż mi się zachciało batonika….. takiego snickersa, albo coś:))))) Dalsza część o wojciech itp. już mniej, bo po mimo, że to mnie właściwie dotyczy, to mnie to nudzi. Co prawda ty oczywiście piszesz bardzo ciekawie:)))) Blog całkiem spoko:)))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: