Sen, a rzeczywistość…

Noc była taka piękna, tak wiele się działo. Było tak kolorowo, tak nierealnie. Wszystko wydawało mi się łatwiejsze, wszystko było prostsze. Żyłem, a to życie sprawiało mi przyjemność, to moje życie sprawiało także przyjemność innym. Czyniłem tak wiele dobrego, tej nocy wszyscy byli szczęśliwi. Byłem w wielu miejscach, tak wiele zwiedziłem, poznałem wielu nowych ludzi, dokończyłem sprawy niedokończone, robiłem to na co miałem ochotę. Zbudziłem się.

Dzień był taki piękny, tak wiele się działo. Było tak kolorowo, tak nierealnie. Wszystko wydawało mi się łatwiejsze, wszystko było prostsze. Żyłem, a to życie sprawiało mi przyjemność, to moje życie sprawiało także przyjemność innym. Czyniłem tak wiele dobrego, tej nocy wszyscy byli szczęśliwi. Byłem w wielu miejscach, tak wiele zwiedziłem, poznałem wielu nowych ludzi, dokończyłem sprawy niedokończone, robiłem to na co miałem ochotę. Zasnąłem.

Kolejna noc. Monotonna i długa noc. Bardzo długa noc. Świat dookoła pokryty jedynie szarymi odcieniami, wszystko było szare, nudne i brzydkie. Moje życie sprawiało mi jedynie przykrość, przykrość ma udzielała się także innym. Zamknięty w pokoju czekałem tylko na koniec. Lecz koniec ten jak na złość nie chciał przyjść. Z każdą chwilą było coraz gorzej, opuścili mnie przyjaciele, opuściła mnie rodzina. Cały świat obrócił się przeciwko mnie. Chciałem się zabić. Zbudziłem się.

Kolejny dzień. Monotonny i długi dzień. Bardzo długi dzień. Świat dookoła pokryty jedynie szarymi odcieniami, wszystko było szare, nudne i brzydkie. Moje życie sprawiało mi jedynie przykrość, przykrość ma udzielała się także innym. Zamknięty w pokoju czekałem tylko na koniec. Lecz koniec ten jak na złość nie chciał przyjść. Z każdą chwilą było coraz gorzej, opuścili mnie przyjaciele, opuściła mnie rodzina. Cały świat obrócił się przeciwko mnie. Chciałem się zabić. Zasnąłem.

Noc i dzień. Sen i rzeczywistość. Dwa różne światy. Dwa identyczne światy. Tylko skąd mam wiedzieć, który jest tym prawdziwym? Może to dzień, może prawdziwy jest ten świat, w którym przychodzi mi żyć wtedy gdy budzę się? Może to noc, może prawdziwy jest ten świat, w którym przychodzi mi żyć wtedy gdy zasypiam? A może gdy zasypiam to budzę się w innym świecie? A może gdy budzę się to zasypiam w innym świecie? Może jeden świat połączony jest z drugim światem cienką linią? A może…

Tak wiele jest pytań, na które nie znam odpowiedzi. Czy kiedykolwiek poznam na nie odpowiedzi? Nie wiem. Idę spać… by zbudzić się na nowo.

Odpowiedzi: 4

  1. Dobre… Bardzo dobre. No i najbardziej refleksyjne jak dotąd. Ach wreszcie coś do przemyśleń :]

  2. Wow. Aleś zafilofował, tej…
    „..bo jeśli świat jest tylko narkotycznym snem
    to nie ma z niego przebudzenia..”

    Prawdopodobnie nie poznasz nigdy pewnej odpowiedzi. Swój światopogląd stworzysz jedynie z własnych przemyśleń. I nie będzie złych odpowiedzi, będa po prostu inne.

    Nie rozpiszę się co ja o tym myślę.

  3. Bardzo ciekawa nota…. Aż chce się spytac, czemu znalezienie miejsca w zyciu jest takie trudne?

  4. Uuuu, za trudne pytanie, nawet się nie podejmuję, by na nie odpowiedzieć. :D Za dużo filozofii drzemie w nim. :P

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: