Przez dolinę auto mknie…

Ach jak ja kocham ten kraj. Kraj, w którym nigdy nie będzie zgody, zjednoczenia. Kraj, który nigdy nie będzie normalnym krajem. Co tym razem przyprawia mnie o ten stan ducha? Pewnie nie uwierzycie, ale to znowu jest ludzka głupota. Tym razem cała ta głupota zebrała się w pewnej dolince i głupieje jeszcze bardziej.

Oto jak wygląda sytuacja okiem niezależnego widza. Gdzieś w Polsce leże sobie Dolina Rospudy, dolina, o której prawie nikt wcześniej nie słyszał. Teraz jednak zrobiło się bardzo głośno, teraz wie o niej każdy Polak, każdy europejczyk (Czy europejczyk to znormalizowany pejczyk?), a wkrótce każdy mieszkaniec tego globu. Co takiego się stało, że ludzie tak nagle zwrócili swą uwagę na jakiś kawałek ziemi porośnięty drzewami?

Polskie złe władze chcą przeciąć ten kawałek ziemi odcinkiem drogi, droga, która ma odciągnąć ruch uliczny z pewnej miejscowości i przenieść go na Dolinę Rospudy. Czemu tak? Ano to biedne miasto przeżywa ponoć koszmar, nie ma chwili spokoju. Ciągle przejeżdżają tamtędy dziesiątki, setki, a może nawet tysiące ciężarówek. Władze miasta postanowiły w końcu powiedzieć STOP i od piętnastu lat starają się wyznaczyć trasę obwodnicy. Już sukces pojawił się na planie i wtedy przyszli oni…

Straszliwy ekolodzy zawładnęli biedną doliną. Jako zakładników wzięto bezbronne drzewa i zwierzynę leśną. Trawa jest zadeptywana, wszelkie krzaki niszczone przez nachalnych ekologów. Skąd ten cały rwetes? Prosta sprawa, zieloni znaleźli wspaniałe miejsce do zdobycia kasy. Niektórzy pewnie nie widzą, ale od lat wszelkie organizacje zielonych właśnie w ten sposób żyją i zarabiają na chleb. W trakcie wszelkich wycinek drzew, orania łąk, przesuwania kamieni itp. nadchodzą ekolodzy i wyrażają swój sprzeciw. Sprzeciw ten zazwyczaj trwa aż stan ich konta zwiększy się o kilka zer, z prawej strony. Zazwyczaj po takim dokarmieniu konta zielonych sprawa cichnie, a w budowie znacznie zwiększają się koszta inwestycji. To jest normalne, tak jest na całym świecie. Dlaczego nikt z tym nie walczy? Bo łapówki dzielą się na dobre i złe. Nie wiem jeszcze czym się różnią, ale jedne są tępione, a drugi nie. Ja dowiedziałem się jednego, zamiast dać komuś w łapę, lepiej dać mu prosto w ryj. Efekt będzie ten sam, zamknie jadaczkę, my będziemy mieć spokój, a kasa będzie u nas (to naprawdę działa. Nie wierzysz? Idź do lekarza i daj mu w ryj. Gwarantuję ci, że wtedy lekarz nic nie wykryje, będziesz zdrowy i bogatszy).

Czy jest jakiś pokojowy sposób na rozwiązanie problemu? Sprawdzałem w konstytucji i dowiedziałem się, że nie można zagazować mieszkańców tego miasta, nie można też rozstrzelać ekologów. Sprawa nie wydaje się ciężka, ona ciężka jest. Lecz oto nasz wspaniały eLJot (nie wiem, który z nich jest kim, więc użyłem jego pierwotnego imienia) postanowił przejąć sprawy w swoje ręce. Władze Augustowa już się nie liczą, teraz liczą się władze PiS. Długo debatowali „eLJot & firends” nim doszli do wspaniałego rozwiązania. Ponownie dali popis kompletnej ignorancji, kompletnej nieumiejętności radzenia sobie w trudnych chwilach i… postanowili by być albo nie być dla obwodnicy zostało rozpatrzone w ogólnokrajowym referendum (sprawdza się mój czarny scenariusz. Swojego czasu pisałem o tym, że wkrótce to my będziemy podejmować wszelkie decyzje w ogólnokrajowych referendach). Wiwat nasze władze. Wiwat nasz eLJot.

Dlaczego tak cieszę się z tej decyzji? Wreszcie będzie sprawiedliwie. Pewnie już niedługo będę mógł oddać swój głos w sprawie Augustowa, i pal licho, że nie wiem gdzie to jest, ważne, że oddam głos. Podobnie zrobi Zbigniew W. z Gdańska, on też nie wie, gdzie leży ten augustów, on nawet nie wie co to za referendum, on nawet nie wie co to obwodnica, ale za 3,60zł będzie mógł postawić krzyżyk w odpowiednim miejscu. Podobnie Henryk G. z Górników Dolnych, on też za oddanie głosu na odpowiednią pozycję dostanie nagrodę od ekologa bądź przeciwnika ekologów. Tym sposobem wszyscy będą zadowoleni, wszyscy prócz…Wszyscy prócz mieszkańców Augustowa. Bo ich głosy będą mało znaczące. Ich głosy liczyć się raczej nie będą. Bo czym jest te 100.000 mieszkańców w porównaniu z całym narodem naszego kraju? To jak pierdnięcie przy eksplozji w Czarnobylu.

Czy jest jednak szansa na rozwiązanie zadowalające wszystkich? Tak jest, ale do tego potrzebny jest ktoś kto potrafi myśleć samodzielnie, ktoś kto nie przejmuje się biadoleniem innych (eLJot się nie liczy, wprawdzie on też nie przejmuje się biadoleniem innych, ale on nie myśli samodzielnie), ktoś kto jest inteligentny (co za pech, kolejna rzecz dyskwalifikująca eLJota) . Jeśli znajdzie się kiedyś ta osoba (choć zazwyczaj takie osoby unikają polityki, są zbyt mądre, by odnieść sukces w polityce) to ona rozwiązanie znajdzie. Nawet ja, zwykły człowiek z Radomia, widzę rozwiązanie tego problemu. Bardziej kosztowne, ale zadowalające znaczną większość. Ciekawe czy kiedyś nasze władze także dostrzegą to rozwiązanie.

Mnie tylko jedno pociesza na duchu. Kiedyś to wszystko się zmieni, kiedy eLJot odejdzie w zapomnienie, odejdą też inne mendy, nie będzie PiS, nie będzie PO. Rządzić będzie ktoś nowy, ktoś zwykły, ktoś normalny. Wtedy będziemy mieć szansę na lepsze życie. Kiedyś to się stanie, cierpliwie czekajcie, a w końcu wasza cierpliwość zostanie nagrodzona.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: