ŻŻP, czyli Żałosna Żałoba Prezydenta.

Ostatnimi czasy, jesteśmy świadkami narodzin nowej mody. Kiedyś wszyscy zachwycali się deskorolkami, rolkami, tamagotchi, hula hop i innymi gadżetami, które miały w sobie coś co przyciągało uwagę niemal każdego człowieka. Teraz się to zmieniło, teraz nie pociągają nas już gadżety materialne, teraz na topie są gadżety duchowe. Tak właśnie narodziła się nowa moda, której imię zwie się żałoba.

Dlaczego uważam żałobę jako modę? Bo kiedyś tego nie było, a przynajmniej nie w takim stopniu jak to jest teraz. To się zaczęło nagle, to się zaczęło wtedy kiedy w Polsce narodziła się pseudo demokracja. Wcześniej, od 1935 do 1981 roku, żałoba narodowa wprowadzona została zaledwie sześć razy, czyli o jedną żałobę mniej niż od 2004 do 2007 roku. Dla mnie to jest chore, a wszystko dlatego, że to wspaniała okazja do pokazania się w mediach, można w taki świetny sposób rozreklamować siebie i swoją partię. Człowiek pokazuje jaki to jest dobry, jaki wspaniały, a jak tylko zgaśnie ostatnie kamera idzie do sejmowego baru i moczy mordę w najlepsze, zadowolony, że poparcie dla niego i jego partii wzrosło o 5%.

Kiedyś żałoba narodowa wprowadzana byłe jedynie w przypadku śmierci ważnej osobistości (wyjątkiem niech będzie upadek powstania warszawskiego, w którym to liczba ofiar liczona była w setkach tysięcy). Żałoba zostawała wprowadzona po śmierci Marszałka Józefa Piłsudskiego (1935), Józefa Stalina (1953), prezydenta Bolesława Bieruta (1956), przewodniczącego Rady Państwa Aleksandra Zawadzkiego (1964), prymasa Stefana Wyszyńskiego (1981), papieża Jana Pawła II (2005). Uczczenie tych jednostek było zapewne słuszne, były to jednostki wybitne (niekoniecznie dla nas, ale były ważne), jednostki zasługujące na specjalne traktowanie. Ja z tych wymienionych osób pamiętam tylko śmierć Jana Pawła II, pamiętam jak to wyglądało, smutek rzeczywiści wylewał się z domów na ulice, rozpacz widziało się niemal w każdym ludzkim oku.

Teraz jednak są czasy zabaw medialnych, robienia wszystkiego pod publiczkę. Wprowadzanie żałoby przy każdej śmierci, która jest nagłaśniana przez media, która jest w jakiś sposób widowiskowa. Przez takie działania jesteśmy obserwatorami naradzania się czegoś złego. Następuje selekcja zmarłych, jedni są lepsi, drudzy gorsi. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego osoby, które zginęły śmiercią masową, śmiercią widowiskową są traktowane znacznie lepiej niż osoby, które zmarły sobie ot tak, nudno, bez nagłaśniania tego przez media. Czy to jest sprawiedliwe?

Druga, wyjątkowo irytująca sprawa, to ZMUSZANIE mnie do odczuwania smutku po śmierci niektórych zupełnie mi obcych osób. Nie znałem nikogo kto zginął w powodzi tysiąclecia, nie znałem nikogo kto zginął w World Trade Center i Pentagonie, nie znałem nikogo kto zginął w zamachach w Madrycie, nie znałem żadnych ofiar tsunami w Azji, nie znałem nikogo kto zginął w zamachach w Londynie, nie znałem nikogo kto zginął w katastrofie budowlanej na Śląsku, nie znałem nikogo kto zginął w kopalni Halemba, nie znałem nikogo kto zginął w wypadku samochodowym w Vizille k. Grenoble i w końcu nie znałem żadnego, z dwójki pilotów, biorących udział w zderzeniu samolotów na radomskim Air Show. Dlaczego więc mam udawać rozpacz, skoro mnie to nie dotyczy? Dlaczego mam udawać rozpacz, skoro ja jej nie czuję? Jestem na to obojętny. Stałą się tragedia, zgadzam się, ale nie widzę powodów wdziewania czarnych łachów, do zlikwidowania uśmiech z mojej twarzy. Dalej będę zachowywać się tak samo, niezależnie czy prezydent tego chce czy nie!

Kończę pisać tę notkę, kiedy jeszcze w moim mieście trwa żałoba. Żałoba wprowadzona po śmierci dwójki pilotów, którzy umarli śmiercią tragiczną, ale która to tragedia była nagłośniona przez media i widowiskowa. Z powodu śmierci tej dwójki odwołano dalsze pokazy lotnictwa, odwołano wszystkie zabawy, które miały być wprowadzone po tych pokazach, była też próba odwołania wszelkich innych zabaw, jednak na szczęście Ci się nie dali prezydentowi Kosztowniakowi. Czy rozpacz ludzi była tragiczna? NIE! Wielu bawiło się normalnie, wielu nie obchodziło to co się stało, podobnie jak i nie obchodziło to mnie. Stało się i tyle. Rozumiem uczcić ich śmierć minutą ciszy na najbliższym koncercie, rozumiem gdy organizatorzy postanowią przeznaczyć część SWOJEJ zarobione kasy na rzecz ofiar. Ale nie rozumiem sytuacji, gdy prezydent rozdaje NIE SWOJĄ kasę, i gdy KAŻE odwołać wszelkie zabawy. Dla niego liczy się tylko pokazanie w telewizji i zrobienie dobrego wrażenia na wyborcach.

Zachowanie karygodne panie prezydencie Kosztowniak. Proszę ze swojej strony, o zachowanie umiaru w wykorzystywaniu ludzkiej śmierci. Byłeś dla mnie nisko, teraz upadłeś jeszcze niżej. Byłeś dla mnie słaby, teraz jesteś żałosny. Zajmij się naprawą miasta, a nie naprawą swojego wizerunku. Zresztą, obie z tych dwóch spraw spieprzyłeś kompletnie.

Odpowiedzi: 3

  1. Dobra nota…

  2. Pozwól,że się przyłączę do dyskusji. Niechcący popełniłam podobny wpis e tym temacie. O wiele krótszy, bo też nie widzę powodu by się w moim zakresie przesadnie rozpisywać,ale zdanie mam podobne.
    Tytuł mojego wpisu: Krew na pierwszej stronie…
    Prawda,że świetnie się zarabia na krwi?
    http://lavnet.wordpress.com/2008/01/24/krew-na-pierwszej-stronie/

  3. Krew jest chwytliwa, podobnie jak śmierć i inne makabryczne rzeczy…

    Ja już dawno doszedłem do wniosku, że jak umierać to w grupie i efektownie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: