Ptasia chrypa…

Stało się. Największy wróg cywilizacji ludzkiej powrócił. Było tak dobrze, od poprzedniej zimy minął już niemal rok, lecz niestety był to rok, w którym on jedynie zwiększał swą siłę. Ten rok będzie najpewniej znacznie gorszy od poprzedniego, zginą miliony ludzi. Później sprawa ucichnie, lecz wiadomo, że zima kiedyś znowu nadejdzie i wtedy on znowu pokaże swą siłę. Panie i panowie, kury i kurczaki, do naszego kraju zawitał niesamowicie groźny wirus ptasiej grypy: H5N1.

Na początek krótka historia. Pierwsza wersja wirusa, H1N1 była dziurawa niczym najnowszy produkt Microsoftu, ale to było do przewidzenia, wszak główny programator tworzył świat przez sześć dnia, a jak ktoś tak się opieprza już na samym początku to wiadomo, że będzie to do dupy. Tak też się stało, jego świat został zaatakowany przez miliony bakterii, wirusów, grzybów, katolików i innego rodzaju cholerstwo. Kury i kurczaki postanowiły nie zostawać w tyle i w cud stworzenia świata wnieść coś od siebie, tak zrodził się projekt H1N1.

Jednak H1N1 było słabe, bo chorować mogły jedynie kury i kurczaki. Wirus był więc ulepszany i w końcu dzięki Jordanowi McChicken, który wydał kolejną z rzędu poprawkę H5N1, wirus mógł zostać przeniesiony na bezbronnych ludzi.

Media ludzkie natychmiast podchwyciły pomysł, jako coś co wywoła panikę wśród ludności, a to sprawi, że ich stacja będzie najpopularniejszą. Dochodziło nawet do kontrolowanych zachorowań, które kończyły się gwałtowną i bolesną śmiercią przy obecności kamer. Lud pracujący miast i wsi wyczuł co jest na rzeczy i rozpoczęła się straszliwa panika.

Nie tylko media i lud pracujący miast i wsi podchwycił pomysł H5N1. Mafia Lekowa także zauważyła w tym szansę dla siebie. Natychmiast do produkcji zostały wypuszczone różne leki, medykamenty i inne dziadostwa mające na celu zabezpieczenie naszego życia przed produktem McChickena. Wprawdzie pierwsza faza okazała się niezbyt udana, od zażywania tych leków ginie więcej osób niż ginęło na ptasią grypę, ale to nie jest ważne, liczy się to, że kasa bije.

Kolejną grupą społeczeństwa, które postanowiło wykorzystać ptasią grypę dla siebie była Mafia Wojskowa. Ci postanowili testować nowe rodzaje broni i wyposażenia na niebezpiecznych kurczakach, by przygotować się na najważniejsze starcie (wkrótce w kinach będzie nawet o tym film „Rambo & Terminator vs. McChicken”) w dziejach ludzkości.

W ten oto sposób kury i kurczaki wybijane są przez zwykłych ludzi, zwykłymi narzędziami, przez Mafie Lekową, przy pomocy chemikaliów, leków i zastrzyków, przez Mafię Wojskową przy pomocy pałek, karabinów, samolotów. W ten oto sposób eliminowane są wszystkie kurczaki, bite, palone, zgniatane, smażone, pieczone, chrupiące. Byle zmieść groźnego wroga ludzkości z powierzchni ziemi. Nie będzie kurczak pluł nam w twarz, ni dzieci nam kurzaczył (ewentualnie hapięćenjedenował).

Lecz kurczaki się nie poddają, oni tez walczą. Udało im się zarazić niemal 500 osób, z czego NIEMAL POŁOWA zmarła. My na razie wybiliśmy zaledwie kilka miliardów kurczaków, z czego większość to cywile. Jednak każdy wie jak skończymy my ludzie, kurczaków jest zbyt wiele, są zbyt zacięte w swej walce, ich broń jest zbyt potężna.

Czy jednak jest szansa dla nas? Dla gatunku ludzkiego? Z najnowszych badań przeprowadzony przeze mnie i mój instytut, wynikła pewna ciekawostka. Otóż, wirus ptasiej grypy jest zupełnie niegroźny dla martwych ludzi. Niezależnie ile ekstraktu z H5N1 wylewaliśmy na martwego człowieka, tak ten nie chciał ponownie umrzeć. Cóż więc robić? Zabijajmy bliźnich, róbmy naszym bliźnim blizny, zadawajmy im rany cięte, kłute i szarpane. Im większa liczbę ludności zbawimy (pozbawimy życia), tym mniejsza szansa, że dopadnie nas wirus H5N1.

Nie dajmy się kurom i kurczakom. Wykończmy się sami!

Odpowiedzi: 7

  1. ‚Ludzie sami wymrą. Nie musisz zabijać, idioto!’
    Ja im nie pomogę, tzn tym ludziom, co chyba automatycznie skarze mnie na pomoc kurczakom… ale równie dobrze mogą to być kosmici.

  2. A ja nic z tego komentarza nie rozumiem, ale bardzo mi miło. :P

  3. Nie zabiję kogoś -> dam szansę kurczakom, żeby zarażały. A jeśli nie wykorzystają tego kurczaki, to mogą być i kosmici… Tak podobnie wyglądają.

  4. Ale gdzie? Jak? Kosmici do kurczaków podobnie wyglądają? Nawet batoniki inaczej jedzą, kury dziobią, a kosmici sobie podobno wcierają.

  5. K-osmic-i K-urczak-i.
    Przód i tył taki sam mają…

  6. Got a little bit confused while reading :S

  7. Interesting, its my style. :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: