Czysta rasa…

Temat ten naszedł mnie zupełnie nagle, notka zatem będzie prawdopodobnie krótka, chyba, że jak mam to zwykle w zwyczaju mocno się nakręcę i zmienię swój tor na politykę, wtedy końca notatki nie będzie widać. Pozostaje mieć wam nadzieję, że jednak tak się nie stanie.

Ostatnio oglądałem sobie program National Geographic albo Animal Planet (sam już nie pamiętam gdzie to leciało), lecz uwagę mą przykuł fragment poświęcony koniom, gatunkowi, który przestał ewoluować od setek (a niektóre gatunki nawet od tysięcy) lat. Istota doskonała? A może skazana na wyginięcie? A może znowu maczał w tym swoje palce człowiek? Jak nic wina PO!

Żeby jednak przybliżyć wam nieco sprawę koni, muszę najpierw powiedzieć wam czym taki koń jest. Ze słownika języka polskiego możemy wyczytać taką oto informację:

„Equus caballus”, duże zwierzę roślinożerne o wydłużonej głowie i szyi, grzywie na karku i na czole, długim ogonie z włosia, długich nogach zakończonych kopytami i krótkiej sierści, hodowane głownie jako zwierzę wierzchowe i pociągowe

Powiem tak, po przeczytaniu tego opisu mocno się wystraszyłem. Miałem w życiu to szczęście, że widziałem konia, w dodatku żywego. Teraz jednak postanowiłem wyobrazić sobie, że takiego nigdy nie widziałem i stworzyć obraz na podstawie opisu z słownika języka polskiego. Stworzyłem obraz w głowie i… Ni cholery, to nie był koń! Facet spieprzył sprawę, źle opisał konia. Koń bowiem ma cztery nogi, a zero rąk, do tych czterech nóg doczepiony jest tułów, od dupy strony mieści się zazwyczaj ogon (chyba, że koń miał pecha), naprzeciwko ogona mieści się szyja (coś jak ogon, tylko krótsze i sztywniejsze), a do szyi przytwierdzona jest głowa, która zakończona jest potężnym ryjem. W tym ryju natomiast mieszczą się wielgachne zęby, równie wielkie dziurki w nosie. Jeszcze jedno, górna część szyi oraz głowy pokryta jest włosiem. Gotowe. I to jest kurde koń!

Miało być krótko, a ja już się rozkręcam. Konie są różne i jest ich wiele, są konie angielskie, są konie arabskie, angloarabskie, hanowerskie, a nawet trojańskie (te ostatnie są z drewna, podobno wyginęły, rodziły ludzi zamiast małych koników). Podsumowując, konie są dziwne i jest ich wiele. Tak zdecydowali z PiS skurczybyki.

Co to ma do czystej rasy? Ano wrócić muszę do obejrzanego programu. Było tam o koniach i o całkowicie czystej (i jednocześnie najstarszej) rasie. Rasa był tak czysta, ze ludzie postanowili zachować ją dla potomnych i nie brudzić jej końmi innej rasy. Nie wiem jak to była rasa, specjalistą do spraw koni nie jestem, więc nie powiem. Dla tych koni został wydzielony specjalny obszar, na który nie mają wstępu inne zwierzęta (w tym brudne gatunki koni). W ten oto sposób najczystsza rasa koni żyje w pierdlu.

Konie jednak to nie są głupie zwierzęta i wiedzą, że mają kilka praw (do adwokata nie mają akurat, do wolności zresztą też nie), mają prawo do rozmnażania. Lecz jak zwykle ludzie musieli w to ingerować i zadecydowali, że konie mogą rozmnażać się tylko miedzy swoim szczepem (prowadzi to do kazirodztwa, ale ludzie mają jazdy tylko w przypadku samych siebie) i nic więcej. Nawet jak przypadkiem trafi się jakiś wspaniały dorodny ogier, to panie konnice (nie mylić z zakonnicami, jak koń zapładnia konnice to stoi za nią i wtedy jest zakonnicą) muszą olać gościa i wrócić do swoich ciapciaków. Ale trudno tak zadecydowali biali i czarni, i żółci, i inni.

A skoro już jesteśmy przy białych, czarnych, żółtych i innych to… Czemu u nas nie zachowuje się jedności ras? Czemu u nas nie wydziela się kilku idealnie białych, kilku idealnie czarnych, kilku idealnie czerwonych, kilku idealnie żółtych, kilku idealnie innych i nie trzyma w jakiejś separacja dla potomnych? Ludzie są gorsze od koni i nie zasługują na czystość rasy? A może tutaj chodzi o coś jeszcze innego? Człowiek myśli tylko o tym jak spieprzyć życie innym? Dostrzegam tutaj kilka idiotyzmów, ale człowiek nigdy racjonalnie nie postępował.

Zatem czytelniku, czy jesteś biały, czy jesteś czarny, czy jesteś żółty, czy jesteś czerwony, czy jesteś jeszcze innego koloru… Idź i zachowaj swą czystość, jeśli jesteś sprawiedliwym… Idź i brudź się z innymi, jeśli jesteś niewolnikiem…

Odpowiedzi: 3

  1. Koń, jaki jest każdy widzi…
    ‚Idź i zachowaj swą czystość’ <- tu oczywiście chodzi o czystość rasy, tak? A jeśli nie jestem sprawiedliwa? I jednocześnie nie niewolnikiem? I w ogóle skąd się ten niewolnik wziął..? Mam nadzieję że nie rozumiem tylko dzięki 12 godzinom na uczelni… :)

  2. >pasazernagape:
    Koń, jaki jest każdy widzi…

    A jak jest ślepy (nie koń tylko ten co widzi?)

    >pasazernagape:
    ‘Idź i zachowaj swą czystość’ <- tu oczywiście chodzi o czystość rasy, tak? A jeśli nie jestem sprawiedliwa? I jednocześnie nie niewolnikiem? I w ogóle skąd się ten niewolnik wziął..? Mam nadzieję że nie rozumiem tylko dzięki 12 godzinom na uczelni… :)

    Koń jest niewolnikiem człowieka, ta konkretna rasa i jemu nie wolno się brudzić. A jeśli idziesz się brudzić z kimś innym (innej rasy) to się brudzisz i jesteś nie fair (jako gatunek człowieka) wobec gatunku konia, a dokładniej tej rasy. :P

    Tak to działa niestety. Przychodzi do Ciebie Morfeusz i mówi: Masz do wybrania dwie pigułki, niebieska oznacza niewolnictwo, czerwona niesprawiedliwość, jak nie wybierzesz żadnej to my wybierzemy za Ciebie.

  3. Niezłe :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: