Lekkie znudzenie?

Sesja zakończona pełnym sukcesem. Wszystkie egzaminy zostały zaliczone w głównym (lub pierwszym poprawkowym) terminie. Nie kryję, że dużo w tym było szczęścia, ale jednak zawsze liczy się efekt. Sukces jest? JEST! Więc teoretycznie nie powinienem narzekać… Teoretycznie, praktyka jednak jest zupełnie inna…

Niewielu wie, że ostatnimi czasy zająłem się zmianą systemu operacyjnego z Windows na Linux. Chciałem dowiedzieć się czegoś nowego, poznać, odkryć, być legalnym. Tak też uczyniłem, dowiedziałem się czegoś nowego, poznałem coś co było mi nieznane, odkryłem nowe możliwości, stałem się legalnym. Jednak po roku korzystania z systemu operacyjnego Linux, trochę mi się to już znudziło. Zero zawieszeń, zero zrywów, zero frajdy, zero emocji… A to wszystko dawał Windows, który podczas zawieszenia potrafił pożreć wszystkie dane z dysku. To były czasy, ale wracać chyba do nich mi się nie chce (kolejna oznaka znudzenia?). Znudziło mi się konfigurowanie, grzebanie w plikach konfiguracyjnych, teraz mój system po prostu stoi, a ja błąkam się po olbrzymich terenach internetu licząc, że odnajdę swój cel… Jak na razie z zerowym rezultatem.

Książki. Tak, to też pochłaniało znaczną część wolnego czasu. Czytałem, a nawet pochłaniałem wszystko co dostało się w moje ręce. Teraz przeczytałem co miałem i… Dotarłem do pustki, nie chce mi się brać nic nowego, nie chce mi się zgłębiać w nową lekturę. Czytanie straciło dla mnie sens.

Jazda na rowerze. O tym wie niewiele osób, ale kiedyś byłem prawdziwym miłośnikiem jazdy na tym dziwnym wehikule. Potrafiłem jeździć pół dnia, tylko po to, by później wrócić do domu, odpocząć i następnego dnia znowu ruszyć w trasę. Miałem ambitne plany, wziąć całe swe oszczędności i samemu zmontować sobie rower z gotowych części (bo i trudno, bym sobie je sam wyrabiał). Później to przerodziło się w chęć zakupu gotowego roweru i wymianie niektórych elementów na lepsze. Teraz to wszystko mocno oddaliło się, ograniczam swą działalność do przeglądania stron z rowerami i umownym przenoszeniem ich do dwóch zakładek: fajne, głupie, fajne, głupie. I tak w nieskończoność. Nawet rower mi się znudził, czy może być coś jeszcze?

Polityka. W pewnym momencie byłem tak bardzo zaawansowany, oglądałem wiadomości, czytałem newsy, pochłaniało mnie to całkiem nieźle. Łaziłem po obcych blogach, patrzyłem co ludzie mają do zaofiarowania, nawet sam o tym pisałem, a teraz już mi się nie chce. To wszystko też cholera wzięła i zabrała ode mnie daleko precz.

Mój blog. To także zaniedbałem, tego też mi się już nie chce. To też oddala się w szare zakątki mojego umysłu… To też może przepaść bezpowrotnie.

Czy to choroba? Czy to jest uleczalne? Czy to się kiedyś skończy? Czy na powrót odnajdę jakiś cel w moim życiu? Czy jest szansa na to, że ten okres przeminie? Mam nadzieję, że to `lekki znudzenie` szybko przeminie.

Odpowiedzi: 5

  1. Znudziło mi się też wiele innych rzeczy, ale o tym już nawet pisać mi się nie chciało…

  2. Tak nieśmiało napiszę, że jeszcze gry komputerowe są…. ;)

  3. Ja wiem o rowerze, haha ^^
    Starzejesz się, kolego. A kobiety też Ci się znudziły?;> Jeśli nie, to może jesteś jeszcze do uratowania..?;)

  4. ramzel – w te skończyłem grać bardzo dawno temu. Pozostały tlyko relaksacyjne pod Linuksa: xmoto, supertux itp. :P
    pasazernagape – takie jest życie. :P

  5. I bardzo dobrze. Nie mówiłem przecie, że to jakieś wielkie, rozbudowane produkcje powinny być. Miałem na myśli w ogóle samą ‚instytucję’ gier. Wiem bowiem z doświadczenia, że potrafią nieźle człowieka zrelaksować. A po odpowiedniej dawce rozrywki, człowiek jakoś cieplej na świat patrzy. ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: