Zło świata…

Zacząłem pisać, to dobrze, chyba. Jednak o czym tutaj pisać? O końcu świata? Lepiej nie, to tylko sianie paniki. Obalić Chrześcijaństwo? Szkoda zachodu. Napisać o tym, że kierowcy Ferrari to idioci? Szkoda zachodu. Wiem, napiszę o wszechogarniającym nas chamstwie.

Ostatnio byłem na ul. Żeromskiego (miejsce akcji: Radom) i tam wraz ze znajomymi i rozmawialiśmy o tym, o czym zazwyczaj rozmawiają ludzie w naszym wieku. Kiedy właśnie kończyłem udowadniać, że fontanny są pomieszaniem stylu gotyckiego i współczesnego (gotyckie, bo brzydkie i szpetne, współczesne, bo całkowicie rozpieprzone), zupełnie nagle dopadło mnie zmęczenie i mały głód. Mały głód szybko odpadł, bo zjadłem dani… danie złożone z kebaba. Wiedziałem, że sam idiotyczny jogurcik nie da rady, więc nawet nie próbowałem. Po zjedzeniu posiłku, zanim wróciliśmy do poprzednio napoczętej rozmowy, postanowiliśmy udać się na spoczynek wieczny. W tym celu podcięliśmy sobie gardła.

Uwierzyłeś? Oj, głupi, Ty głupi. Gardeł sobie nie podrzynaliśmy, a spoczynek był tylko chwilowy, na pięknie obsranej przez gołębie, ławeczce. Ponieważ miejsce naszego spoczynku mieściło się tuż obok budynku sądu, to nie trzeba było długo czekać na przyjazd panów w niebieskich mundurach, którzy zdecydowanie zbyt często nadużywają swojej władzy. Z jednej strony samochodu wylazł przeraźliwie wielki drab, z drugiej strony samochodu wyszła bestyja równie potężna i paskudna, jak to pierwsze chłopisko. Przez chwilę obserwowali obie strony ulicy (pewnie po to, by sprawdzić, czy nikt nie stara się odbić więźnia przetrzymywanego w suce* (suka – samochód policyjny będący samicą, jednostką reprodukcyjną. Bywa, że z takiej suki może wysiąść i dziesięciu rosłych psów). Nie wiem czy to tak waliło z budowy obok, czy to ich karki tak trzeszczały podczas rozglądania się. Jedno jest pewne, widok niesamowity, ale raczej im podpaść bym nie chciał.

Nagle zaczęło się, jeden z nich podszedł do suki (od dupy strony) i otworzył jej wielkie wrota. W międzyczasie (międzyczas – jednostka czasu, potrzebna na zmianę wątku głównego na poboczny i powrót z wątku pobocznego do wątku głównego, przy czym, podczas rozwijania wątku pobocznego, czas w wątku głównym nie ulega zmianie) wokół radiowozu zebrała się spora grupa gapiów, wiadomo, każdy chce obejrzeć psy rzucające się na ochłap. Kiedy międzyczas dobiegał końca, akcja znowu wróciła do panów policjantów. Jeden z nich wskoczył do radiowozu i wyprowadził skazańca. Skazańcem okazała się stara kobiecina, która bez pomocy trzeciej nogi (laska drewniana z zagiętą jedną stroną) nie byłaby w stanie dostać się do gmachu sądu.

Chwilę trwało nim kobiecinie udało się pokonać olbrzymią ilość stopni. Wielki drab w niebieskim dresie szedł obok z niewzruszonym czymś na twarzy. Wprawdzie oficjalnie żadnego wyścigu nie było, ale wyraźnie się dało odczuć, że ów drab stara się wyprzedzić kobiecinę i jako pierwszy dojść do budynku. Jak łatwo przewidzieć, drab był pierwszy, wysilił szare komórki (wszystkie trzy) i postanowił zachować się jak najwspanialszy mężczyzna i otworzył drzwi na całą szerokość, sam zaś stanął obok i czekał aż biedna babeczka przekroczy próg sądu. Zanim jednak ta zdążyła przekroczyć ostatni stopień, pan władza najwyraźniej zapomniał po co stoi jak idiota przy otwartych drzwiach. Czym prędzej więc uruchomił swoje komórki, wytężył umysł i… Tym razem nic mu się nie udało, wszedł więc do budynku i zatrzasnął za sobą drzwi. Niewiele brakowało, a biedna babiczka dostałaby potężny cios prosto w czachę, tym razem uratował ją wolny chód.

Reszta już mało ważna. Stara babunia, odstawiła laskę, chwyciła drzwi i wyginając całe swe stare ciało do tyłu, ledwo otworzyła drzwi. Chwyciła laskę swą i jakoś weszła do tego budynku. Strach pomyśleć co dalej się działo w środku, chyba wolę nie wiedzieć. Ciekawi mnie tylko czy każdy policjant to taki wspaniały mężczyzna?

Druga sprawa to jeszcze większe chamstwo, ale tym razem innej kategorii. Pierwsze mogło być przypadkowe, drugi natomiast jest dziełem prawdziwego sukinsyna, prawdziwego chama jakich mało na tym świecie. Pomijam już mazanie po klatce, rysowanie penisów w windzie, wypisywanie kretyńskich napisów na ścianach i inne niegroźne, choć mocno irytujące, rzeczy mające na celu oszpecanie.

Do kogo kieruję tę notkę? Do tego zidiociałego kretyna, który nie potrafi zapanować nad własnym psem lub nad samym sobą. Byłbym w stanie zrozumieć człowieka, gdyby to stało się raz, ale nigdy nie będę w stanie zaakceptować i zrozumieć człowieka, który pozwala swemu psu szczać na klatce schodowej (lub robi to sam). Zwłaszcza, że klatka obszczywana jest w taki sposób, by całość podłogi i schodów była pokryta cieczą właściwą. Co za skończonych chamem i imbecylem trzeba być? Co trzeba mieć w głowie zamiast w mózgu? Nigdy tego nie pojmę, chyba nawet nie chcę tego pojmować, po prostu jedni ludzie tacy są, prawdziwego sukinsyna nic nie jest w stanie zmienić.

Na koniec chciałbym wystosować apel do psa. Psie, który masz właściciela idiotę, zlituj się nad nami mieszkańcami i weź naucz swego właściciela kultury. Przemów do niego, spraw, by zawczasu wyciągał Cię na dwór, tak byś Ty mógł załątwiać swoje potrzeby w bardziej przyjaznym środowisku.

No i apel do właściciela. Idioto, weź Ty się uderz w łeb czymś twardym, byśmy wreszcie mieli spokój. Szczaj sobie we własnym domu, my nie chcemy wąchać twoich (wiedz, że dla ciebie mam zero szacunku) wydzielin, nie chcemy nawet wąchać samego ciebie.

Dziękuję za uwagę, wkrótce mam zamiar jakoś poinformować tego szczającego chama o tym, gdzie może przeczytać sobie co ja o nim sądzę.

Odpowiedzi: 3

  1. Zarzuć linkiem na ścianę w klatce schodowej :P

  2. Mam taki plan, walnąć link i życzyć chamowi miłej lektury! :D

  3. […] Original post by Gb.Ottis vel. MiszczQ […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: